Obszar praktyki · 04

Terapia blizn

Blizny pooperacyjne, pooparzeniowe, po cesarskim cięciu, potrądzikowe. Mikroigłowanie, praca manualna i konsekwencja — a nie obietnica zniknięcia.

Rozległa blizna na szyi — stan przed rozpoczęciem terapii

Blizna to zwykle nie jeden problem, tylko trzy: ruchomość, napięcie i kolor. Każdy z nich reaguje na inne narzędzie i w innym tempie, dlatego plan zawsze zaczyna się od ustalenia, co dokładnie mierzymy na starcie — zakres ruchu, subiektywne napięcie, te same kadry zdjęciowe.

Do pracy mikroigłowej wchodzę zwykle nie wcześniej niż 6 miesięcy po zamknięciu rany i tylko przy braku stanu zapalnego. Wcześniej pracujemy manualnie i emolientami — to przygotowanie tkanki, nie strata czasu.

Przy dużych powierzchniach dzielę bliznę na sektory i pracuję nad jednym na wizytę, w odstępach czterotygodniowych, z codziennym, dwuminutowym masażem w domu między spotkaniami.

Cel, o którym mówię na pierwszej wizycie: miękka, ruchoma, niebolesna blizna — nie jej zniknięcie. Zobacz też stronę Efekty, gdzie pokazuję rzeczywisty przebieg jednej z takich terapii.

Z dokumentacji gabinetu

Więcej zdjęć →